Ograniczone prawa rzeczowe cz. 4: Spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu, czyli mieszkanie, którego nie odziedziczysz

Czym różni się od prawa własnościowego i dlaczego to najsłabsze z praw do lokalu w Polsce

W poprzedniej części cyklu o ograniczonych prawach rzeczowych pisaliśmy o spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu, prawie, które można sprzedać, odziedziczyć i obciążyć hipoteką, choć bez pełni uprawnień właściciela. Dziś czas na jego dużo słabszego kuzyna, czyli spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu. To prawo, które wielu ludzi myli z własnościowym, a które w rzeczywistości daje znacznie mniej i potrafi zaskoczyć rodzinę w najgorszym możliwym momencie, czyli po śmierci bliskiej osoby.

Zanim przejdziemy dalej, mała uwaga formalna. Kodeks cywilny zawiera zamknięty katalog ograniczonych praw rzeczowych i wymienia w nim wprost spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, ale nie wymienia prawa lokatorskiego. To dlatego, że prawo lokatorskie ma inną naturę: jest prawem obligacyjnym, wynikającym z umowy między członkiem a spółdzielnią i z samego członkostwa, a nie prawem rzeczowym skutecznym wobec wszystkich. Omawiamy je w tym cyklu, bo w praktyce rynkowej i codziennym języku funkcjonuje obok pozostałych praw do lokalu, ale prawnie stoi w innej szufladzie, i to zresztą tłumaczy, dlaczego jest tak mocno ograniczone.

Czym jest spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu

Spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu przysługuje osobie, która jest członkiem spółdzielni mieszkaniowej i wniosła do niej wkład mieszkaniowy, czyli część kosztów budowy lokalu, zwykle znacznie niższą niż w przypadku prawa własnościowego. W zamian członek otrzymuje prawo do korzystania z konkretnego mieszkania, ale jest to prawo o charakterze osobistym, ściśle związane z jego osobą i członkostwem w spółdzielni, a nie z samym lokalem.

W praktyce prawnicy porównują je do najmu, tyle że najmu na specyficznych, spółdzielczych zasadach. Uprawniony może w mieszkaniu mieszkać, ale nie może nim swobodnie dysponować tak, jak robi to właściciel albo nawet posiadacz prawa własnościowego.

Dlaczego to najsłabsze prawo do lokalu

Spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu jest niezbywalne. Nie można go sprzedać, podarować ani w żaden inny sposób przenieść na inną osobę. Nie można też ustanowić na nim hipoteki, więc nie da się go wykorzystać jako zabezpieczenia kredytu, a bank nigdy nie sfinansuje jego nabycia, bo formalnie nie ma czego kupić. Nie podlega również egzekucji komorniczej, co z jednej strony chroni lokatora przed utratą dachu nad głową, ale z drugiej pokazuje, jak bardzo ograniczone jest to prawo. Skoro komornik nie może go zająć, to znaczy, że w sensie majątkowym niewiele ono właściwie znaczy.

Najważniejsza różnica ujawnia się jednak dopiero w chwili śmierci uprawnionego, i to ona najczęściej zaskakuje rodziny.

Co dziedziczą spadkobiercy, skoro nie dziedziczą mieszkania

To jest sedno sprawy: spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu nie wchodzi do spadku. Nie da się go odziedziczyć, bo z chwilą śmierci uprawnionego prawo po prostu wygasa. Tym, co faktycznie podlega dziedziczeniu, jest wkład mieszkaniowy, czyli roszczenie o zwrot wartości wniesionej niegdyś do spółdzielni. To świadczenie pieniężne, rozliczane według wartości rynkowej lokalu na dzień wygaśnięcia prawa, a nie samo mieszkanie.

Jest tu jeden istotny wyjątek. Jeśli prawo przysługiwało wspólnie obojgu małżonkom, po śmierci jednego z nich całe prawo przypada drugiemu, automatycznie, z mocy ustawy. To jednak nie jest dziedziczenie w rozumieniu prawa spadkowego, tylko odrębna regulacja przewidziana w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych.

Poza tym wyjątkiem, gdy uprawniony był jedną osobą, prawo wygasa, a osoby bliskie zmarłemu, czyli zstępni, wstępni, rodzeństwo czy małżonek, mogą w ciągu roku od jego śmierci złożyć do spółdzielni wniosek o przyjęcie w poczet członków i ustanowienie na ich rzecz nowego prawa do tego samego lokalu. To jednak nie jest automatyczne przejęcie mieszkania po zmarłym, tylko nowa decyzja spółdzielni podejmowana na wniosek. Jeśli zgłosi się kilka uprawnionych osób i nie dojdą do porozumienia, sprawę rozstrzyga sąd. A jeśli nikt się w rocznym terminie nie zgłosi, rodzina zostaje wyłącznie z prawem do wkładu mieszkaniowego, czyli ze zwrotem pieniędzy, zwykle znacznie niższym niż rynkowa wartość mieszkania.

Lokatorskie a własnościowe: dwa różne światy

Zestawione obok siebie, oba prawa spółdzielcze wyglądają na dalekich krewnych, choć często są mylone jako to samo. Prawo własnościowe jest zbywalne, można je sprzedać, podarować, obciążyć hipoteką i przekazać w spadku na zwykłych zasadach dziedziczenia. Prawo lokatorskie nie ma żadnej z tych cech: nie da się go sprzedać, nie da się go zabezpieczyć hipoteką, nie podlega egzekucji i, jak już wiemy, nie wchodzi do spadku. Różni je też wysokość wkładu wniesionego do spółdzielni, w przypadku prawa lokatorskiego zwykle niższego, bo obejmującego tylko część kosztów budowy, podczas gdy prawo własnościowe wymagało pokrycia pełnych kosztów.

W praktyce oznacza to, że prawo lokatorskie daje bezpieczeństwo mieszkaniowe za życia uprawnionego, ale nie buduje żadnego majątku, który można by przekazać dalej w niezmienionej formie. To raczej przywilej korzystania z lokalu niż składnik majątku w klasycznym rozumieniu.

Co warto z tego zapamiętać

Jeśli w rodzinie ktoś mieszka w lokalu na zasadach spółdzielczego prawa lokatorskiego, warto wiedzieć wcześniej, a nie dopiero po jego śmierci, że mieszkanie samo w sobie nie przejdzie automatycznie na bliskich. Liczy się szybkie działanie: zgłoszenie się do spółdzielni w ciągu roku daje szansę na ustanowienie nowego prawa do tego samego lokalu, a przegapienie tego terminu zamienia realną szansę na mieszkanie w samo roszczenie o zwrot wkładu, zwykle dalekie od wartości rynkowej nieruchomości.

Zostałeś z roszczeniem o wkład mieszkaniowy zamiast mieszkania, albo rodzina wciąż próbuje się dogadać, co dalej z lokalem po zmarłym bliskim? Napisz do nas. W Remedy zajmujemy się właśnie takimi zawiłymi sprawami spadkowymi i pomożemy ustalić, jakie realnie macie opcje i ile możecie z tego odzyskać.

Zadzwoń teraz Wycena w 24 h →